Meble biurowe Bene
Biuletyn informacyjny
Johannes Scherr Design, Schottenfeldgasse 73/4
30. Mar. 2011

Johannes Scherr Design, Schottenfeldgasse 73/4

Biuro na miarę czasu: w rozmowach z ekspertami weryfikujemy twierdzenia, stereotypy i wyobrażenia związane z miejscem pracy. Tym razem naszym rozmówcą jest Johannes Scherr, dla którego biuro jest jednocześnie praktycznym pomieszczeniem służącym do pracy, jak i źródłem inspiracji. Publikowana rozmowa to efekt korespondencji e-mailowej pomiędzy Włochami, Austrią a Désirée Schellerer w Wiedniu.

Johannes Scherr prowadzi w Wiedniu pracownię projektową, która wykonuje zlecenia dla międzynarodowych firm transportowych i produkcyjnych oraz projektuje meble i opakowania. W poszukiwaniu nadrzędnej koncepcji wyróżniającej gotowy produkt Johannes Scherr kieruje się przede wszystkim jego trwałością i funkcjonalnością. Bogatą wiedzę z zakresu wzornictwa przemysłowego zdobytą w trakcie studiów podbudował doświadczeniem zgromadzonym w trakcie pracy dla Philips Design. Liczne wyróżnienia w postaci prestiżowych nagród w dziedzinie wzornictwa świadczą o profesjonalizmie i pomysłowości Austriaka. Innowacyjność jego prac zaznacza się w szczególności w kreatywnym poszukiwaniu nowych materiałów i metod produkcji.


Nieustannie przemieszcza się Pan między dwoma światami: Włochami i Austrią. Czy życie i praca w obydwu krajach naprawdę tak bardzo się różnią, jak każą nam w to wierzyć stereotypy przeciwstawiające włoską radość życia austriackiej obowiązkowości?


Nie, osobiście nie widzę żadnej różnicy. Pracuję dla przedsiębiorstwa zarządzanego przez Austriaków – włoskiej firmy Benelli z siedzibą w Pesaro. Pesaro to przyjemna miejscowość położona na południe od Rimini. Kultura korporacyjna ma korzenia austriackie, lecz staramy się kultywować dobre włoskie zwyczaje, takie jak wspólne wypady na "Aperitivo" wieczorem po pracy. Bywa również, że ktoś z nas przygotowuje w południe posiłek dla pozostałych pracowników biura. Gdy zaczynałem pracę w firmie, bardzo zdziwił mnie ten zwyczaj, z którym nigdy wcześniej się nie zetknąłem. Istnieje także zwyczaj częstowania współpracowników domowym ciastem. Mówi się, że wspólne posiłki potrafią zbliżyć do siebie bardzo różne typy ludzi. Uważam, że jest w tym powiedzeniu dużo racji. Tego typu wspólnota bardzo integruje zespół, co widać również w trudnych sytuacjach.

Nad jakim projektem pracuje Pan obecnie?


Aktualnie pracujemy nad projektem dynamicznego skutera wodnego. Postawiono przed nami wysokie wymagania dotyczące wzornictwa, więc w zasadzie tworzymy całkowicie nową koncepcję. Chcemy całkowicie zmienić skojarzenia związane ze skuterami wodnymi. Do tej pory ich wizerunkowi brakowało prawdziwego "pazura". Chcemy, żeby sylwetka skutera zdradzała jego możliwości: to przecież pojazd sportowy o mocy porównywalnej z motocyklem. Dlatego stosujemy "kody" formalne zapożyczone z branży motocyklowej i jak dotąd wydaje się, że transformacja wizerunku przyniosła oczekiwany skutek. Jeden z dziennikarzy napisał już o "nowej erze skuterów wodnych".

Czy ma Pan w ogóle jedno "główne" miejsce pracy?


Dużo podróżuję i chętnie pracuję w różnych miejscach, w tym również w pociągu lub samolocie. Z zasady jednak główne stanowisko pracy znajduje się w biurze, gdzie stoi stół roboczy, z którego korzystam w różny sposób i z różnym natężeniem w zależności od stadium rozwoju projektu. Dodatkowe stanowisko pracy mam w warsztacie.

Jakie znaczenie ma dla Pana biuro jako miejsce?


Biuro sprzyja koncentracji. Jakość pracy w biurze jest zupełnie inna niż w podróży. Pomysły przychodzą mi do głowy również w trasie, ale dojrzewają dopiero w biurze. Duże znaczenie ma dla mnie infrastruktura biurowa zwiększająca efektywność pracy, w tym dostęp do sieci i literatury, ale także możliwość relaksu. Filiżanka dobrej kawy.
Są również rzeczy, które mi w biurze przeszkadzają: zawodność łączy internetowych, drukarek itp. Biuro powinno być miejscem komfortowym, ale przede wszystkim praktycznym.

Czy ma Pan wrażenie, że własne biuro w jakiś sposób wyraża Pana osobowość?


Tak, moje biuro odzwierciedla moje podejście do pracy: jest otwarte, nieoddzielone od otoczenia. Funkcjonalne i uniwersalne. Brak w nim ozdób, stanowi jedynie neutralne tło. Główne role przypadają osobom w nim pracującym, schematom i materiałom graficznym dotyczącym bieżących projektów: aktualnie pracujemy nie tylko nad modelowaniem powierzchniowym, lecz także nad grafiką produktu.

Istotne znaczenie mają dla mnie dwa podstawowe elementy wyposażenia mojego biura: duży regał wypełniony czasopismami i książkami, który doskonale komponuje się z otoczeniem, oraz stół roboczy z blatem obitym skórą. Lubię czuć pod palcami jej niezmiernie przyjemną w dotyku fakturę.

W jakich miejscach najchętniej Pan pracuje?


We własnym biurze. Niestety ostatnio trudno mnie w nim zastać.

Czy są takie miejsca, gdzie chciałby Pan pracować?


Może na wyspie Santorini z widokiem na kalderę ;), czyli wypełniony lazurową wodą morską krater wulkanu. Ale pewnie nie dłużej, niż trwa urlop.

Dlaczego?


Ponieważ osobisty kontakt, bezpośrednia wymiana opinii ze współpracownikami i partnerami oraz zaangażowanie w techniczną stronę zagadnień nie tylko są niezbędne z punktu widzenia prac nad projektem i koniecznych uzgodnień, lecz także stanowią źródło inspiracji.

Czy to oznacza, że biuro jest dla Pana źródłem inspiracji, miejscem wyzwalającym kreatywność?


Tak. Dlatego też bardzo mi zależało na znalezieniu odpowiedniego miejsca dla własnej pracowni projektowej. W moim biurze panuje spokój, mimo że jest ono położone w siódmej dzielnicy Wiednia – niezwykle ożywionej, historycznej części miasta, znanej z inspirującej, twórczej atmosfery, a niegdyś również licznych drobnych warsztatów i pracowni rzemieślniczych. Tutaj za oknem mam widok na drzewo, mogę głęboko odetchnąć. Mogę dać sobie prawo do popełniania błędów w poszukiwaniu właściwych rozwiązań. Tutaj słychać odgłosy młotka i wiertarki, a czasem i przekleństwa, ale wiem, że nikomu one nie przeszkadzają. Tutaj też odbywają się wspólne narady nad projektami.

Jaki element wyposażenia biura ma dla Pana największe znaczenie?


Mój laptop. To szkatułka, w której przechowuję wszystkie najważniejsze, aktualne informacje. Zawsze mam go pod ręką.

Co uznałby Pan za najbardziej osobisty element wyposażenia biura?


Mój szkicownik. Tutaj trafiają wszystkie moje pomysły. Dzień po dniu.

Jakie jest Pana najważniejsze narzędzie pracy?


Długopis marki Bic, z którym nigdy się nie rozstaję. Używam go do przeróżnych celów, a gdy jeden się zgubi, natychmiast kupuję kolejny.

Jaka jest Pana ulubiona czynność związana z pracą?


Planowanie rozkładu dnia przy pierwszej porannej filiżance kawy.

A gdzie kawa bardziej Panu smakuje: w Pesaro czy Wiedniu?


Nie sposób się nie uśmiechnąć… Wiedeń słynie przecież z wyśmienitej kawy, ale to samo można powiedzieć o całych Włoszech – zwłaszcza jeśli mówimy o espresso.

Va bene! Bardzo dziękuję za rozmowę.



Products by Johannes Scherr:

BENE. Media Caddy Bene Media Caddy BENE. Coffice BENE. Coffice Curved BENE. Dexter BENE. K-Box - szafka modułowa BENE. Mezzo BENE. Otis BENE. R-Platform Partitioning: R-Platform BENE. Rondo BENE. Stół Folding_Com
BENE. Stolik Coffice BENE. T-Front Office T-Front Office BENE. T-Meeting BENE. T-Meeting Rozmowa na stojąco BENE. T-Meeting Stolik dostawiany BENE. T Lift Desk Bene T Liftdesk BENE. T Workbench Bene T Workbench BENE. T Workstation Bene T Workstation BENE. RF BENE. SYSTEM MODUŁOW RM RM Room Module